"W relacjach nie uwzględniono ewidentnych błędów służb zabezpieczających ani nie zadawano pytań o możliwość celowego prowokowania i zamieszek. Nie robiono tego także i wtedy, gdy zdjęcia potwierdzające uchybienia organizacyjne i przypadki nasuwające podejrzenia o prowokację były już powszechnie dostępne w internecie" - napisali członkowie SDP.
Władze Stowarzyszenia stwierdziły, że praktyki "z jakimi mieliśmy do czynienia w ostatnich tygodniach, są głęboko szkodliwe dla dziennikarstwa i całości komunikacji społecznej w naszym kraju".
SDP podkreśla, że czas, jaki upłynął od tamtych wydarzeń "pozwala na nabranie dystansu i rzetelną ocenę tego, jak swoją misję wypełniły tego dnia media", a taka ocena jest możliwa "dzięki postawie całej rzeszy dziennikarzy obywatelskich, którzy stworzyli w sieci bogatą dokumentację, przede wszystkim filmową".
Oświadczenie podpisali prezes SDP Krzysztof Skowroński oraz dwoje wiceprezesów - Agnieszka Romaszewska-Guzy i Piotr Legutko.

