Szef działu śledczego dziennika Steve Weinberg, producent filmu "60 minut" i laureat Pulitzera Russel Carollo – oni według serwisu internetowego "Washington Post" mieli pracować dla sekty.

"St. Petersburg Times" znany jest z krytycznego podejścia do działania scjentologów. Trzej dziennikarze zgłosili się do redaktora naczelnego z prośbą o możliwość przeprowadzenia "niezależnej analizy". - Nie mogłem brać na poważnie tej prośby, bo to opracowanie kupiono i opłacono przez kościół scjentologiczny - powiedział naczelny Neil Brown.

Mimo to dziennikarze przyjęli pracę od sekty. Brown jest zawiedziony postawą doświadczonych pracowników. Oni sami natomiast nie mają sobie nic do zarzucenia. Weinberg przyznał się, że otrzymał 5 tys. dolarów. Jego koledzy nie chcieli tego ujawnić.

 

mm/Washingtonpost.com/Onet.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »