Harvey Milk był jedną z 13 osób, które Schwarzenegger uhonorował 25 sierpnia. - Ucieleśniają one innowacyjnego kalifornijskiego ducha i odcisnęły swój ślad na historii – argumentował swoją decyzję gubernator.
Milk był żydowskim działaczem gejowskim zastrzelonym w 1978 roku i pierwszym otwarcie przyznającym się do homoseksualizmu urzędnikiem państwowym. Tragiczna śmierć zapewniła mu w środowisku aktywistów homoseksualnych status męczennika. Tygodnik "Time" umieścił go na liście 100 najważniejszych postaci XX wieku.
Uhonorowanie gejowskiego działacza zachęciło homoseksualnych aktywistów do powrotu do pomysłu ustalenia 22 maja "Gejowskim Dniem Harveya Milka" (Harvey Milk Gay Day). Bo właśnie tego dnia Milk został zastrzelony wraz z miejscowym burmistrzem. Projekt stosownej ustawy zakłada, że w rocznicę zamachu uczniowie szkół publicznych uczyliby się o równouprawnieniu homoseksualistów i wyrażali swój sprzeciw wobec ich dyskryminacji. Rok temu analogiczny projekt został już zawetowany przez Schwarzeneggera.
- Biorąc pod uwagę życia Milka, mogłoby to znaczyć uczenie uczniów szkół podstawowych i średnich, że homoseksualne współżycie dorosłych z dziećmi jest w porządku, podobnie jak wchodzenie w liczne relacje seksualne równocześnie, czy kłamanie, jeśli miałoby to ci pomóc – ostrzega Randy Thomasson z prorodzinnej organizacji SaveCalifornia.com.
Zwraca on uwagę na fakty opisane w książce "The Mayor of Castro Street", biografii Milka autorstwa innego homoseksualisty Randy'ego Shiltsa. Możemy dowiedzieć sięz niej, że radny uprawiał seks z szesnastoletnimi chłopcami. - Do końca życia podobali mu się wyglądający chłopięco mężczyźni w okolicy dwudziestego roku życia – pisze Shilts.
- Jako homoseksualiści, nie musimy opierać się na modelu heteroseksualnym. Powinniśmy rozwinąć własny styl życia. Nie ma powodu, dla którego nie moglibyśmy kochać więcej niż jednej osoby jednocześnie. Nie musisz kochać wszystkich tak samo. Niektórych kochasz mniej, niektórych bardziej – i bądź w tym zawsze szczery – tłumaczył Milk jednemu ze swoich kochanków. Ponadto kłamał, iż został wyrzucony z wojska ze względu na swoją orientację seksualną. - Oczywiście, że nie został wyrzucony z wojska, ale znał wielu ludzi, którym zniszczono życie ze względu na ich orientację. Ważne jest, by Amerykanie wiedzieli, że ludzie bywają wyrzucani z tego powodu - pisze Shilts. "Poza tym - czytamy w książce Shiltsa - ludzie po przeczytaniu tego, będą mi współczuć i na mnie głosować" - miał powiedzieć Milk swojemu pomocnikowi przy kampanii wyborczej.
sks/WND
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




