Za dwa tygodnie w Niemczech odbędą się wybory do Bundestagu. Choć Schulz nie jest faworytem tego wyścigu, poczucia humoru można mu pozazdrościć. Jak informuje PAP – zaproponował on kanclerz Niemiec stanowisko w jego rządzie.
„Dążę do tego, by zostać kanclerzem. Jeżeli pani Merkel chce wejść do mojego rządu, to proszę bardzo […] Kto chce odsunąć Merkel od władzy, ten musi wybrać Schulza, musi wybrać SPD”
Stwierdził też, że nie sugeruje się sondażami:
„Możecie publikować tyle sondaży, ile tylko chcecie, a na dodatek zamieszczać na pierwszej stronie zdjęcia Mamusi (Mutti – tak nazywana jest Merkel – przyp. red.) piekącej ciasteczka. Jest mi wszystko jedno. Ja walczę o swoje przekonania”.
Tymczasem na SPD głosować chce według badanych od 21 do 24 procent, podczas gdy CDU i CSU mogą liczyć na 37-40 proc. głosów.
dam/PAP,Fronda.pl
