Raport komisji badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej zamyka sprawę tragedii z 10 kwietnia – uważa marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna. - Zapoznajmy się z raportem, a potem będziemy wyciągać wnioski – dodał polityk PO. Ponad 300-stronicowy raport po tłumaczeniu na język angielski i rosyjski zostanie niezwłocznie upubliczniony.
- Wiem, ze premier zapoznaje się z raportem ministra Millera i to jest dla mnie sygnał, że wszystko dobiega końca. Jesteśmy świadkami zakończenia całej procedury opisu przyczyn katastrofy smoleńskiej – twierdzi Schetyna.
W ocenie marszałka "powinniśmy w tym znaleźć taki naturalny sposób zakończenia tej kwestii". - Najważniejszy jest raport komisji rządowej. Ten raport zamyka dla mnie sprawą smoleńską - dodał.
- Czekaliśmy długie miesiące, ale nie powinniśmy kalkulować czy jest zbyt blisko czy daleko do wyborów. Jak najszybciej musimy go opisać, ocenić, zaakceptować - podkreślił.
Marszałek liczy, że "raport odpowie na wszystkie pytania i wątpliwości" dotyczące katastrofy. Przyznał, że zapozna się nie tylko z rządowym raportem, ale również z ustaleniami zespołu parlamentarnego, któremu przewodniczy Antoni Macierewicz. Poseł PiS zapowiadał upublicznienie go w tym tygodniu.
żar/Rp.pl

