– Nie atakujcie sędziego za to, że powiedział prawdę o tym, co robiliście. Sąd pokazał oszustwo. Zajmowaliście się w służbach specjalnych filmami propagandowymi, jak wam brakowało sceny to żeście dokręcali i mieszali film dokumentalny z fabularnym. Wstyd panowie, wstyd – grzmiał Tomasz Nałęcz.

 

Wyrok i zapowiedź pozwów wobec przedstawicieli organów ścigania komentował również Zbigniew Ziobro. - Sędzia przekroczył wszystkie miary i naruszył zaufanie do godności pełnionego urzędu – powiedział lider Solidarnej Polski

 

- Słuchając Zbigniewa Ziobry i Adama Hofmana powinienem zacierać ręce i się cieszyć. Wy nie rozumiecie, dlaczego w 2007 roku przegraliście wybory i dlaczego od tego czasu Polacy nie chcą na was głosować. Polacy nie są przeciwni ściganiu korupcji, ale temu w jaki sposób to robiliście – stwierdził Jacek Protasiewicz z Platformy Obywatelskiej.

 

Mirosław G., lekarz zatrzymany sześć lat temu w warszawskim szpitalu MSWiA, został przez sąd skazany na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata za przyjęcie ok. 17,5 tys. złotych łapówek. Sędzia w uzasadnieniu wyroku krytykował przede wszystkim postępowanie CBA w czasie, gdy kierował nim dzisiejszy wiceprezes PiS, Mariusz Kamiński. Sędzia Igor Tuleya nazwał metody CBA „stalinowskimi” i zapowiedział skierowanie do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy CBA.

 

Niedawno rozmawiałem z Igorem Tuleyą nt. sprawy, którą zajmuję się od kilku miesięcy. Na pytanie, czy 21-letni Artur Ł., który bał się wychodzić z domu, nadal stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa, sędzia odpowiedział: "Tak, tak, tak...". Dlatego wobec jego mocnych słów pod adresem metod CBA również zachowałbym dystans.

 

AM/Radio Zet/Wp.pl