Dla chrześcijan satanizm ma wymiar przecie wszystkim antychrześcijański, antychrystowy.

My nie próbujemy tego tak określać. Sytuujemy satanizm w swoim własnymkontekście. Mamy znacznie głębsze poczucie solistycznych korzeni i zwraca­my się ku antycznemu Egiptowi, do takich starożytnych filozofów jak Platonczy Epikur i współczesnych, jak np. Nietzsche. Traktujemy człowieka jakozwierzę. Nie wierzymy w duchowość. Jesteśmy religią i filozofią cielesną.Oznacza to, że nasze rozumienie całej natury związane jest z ciałem, z nasząegzystencją w fabryce natury, a nie z poszukiwaniem ducha gdzieś w naszymwnętrzu. Imienia Szatan używamy dlatego, że w języku hebrajskim słowo tooznacza przeciwnika, oponenta czy też oskarżyciela, a my jesteśmy przeciw­nikami, oponentami i oskarżycielami wszystkich religii duchowych na świe­cie. Uważamy, że religie te są ironiczne w swoim poszukiwaniu jakiejś innejsiły poza człowiekiem. Sądzimy też, że ludzie albo się rodzą satanistami al­bo nie.

Co to znaczy?

Podstawą filozofii satanistycznej jest podejście cielesne a nie duchowe, dla­tego też uważamy, że wszystkie religie duchowe są w błędzie. Wierzymy, żeczłowiek rodzi się satanistą, że nie może się nim stać. Kiedy czytasz nasząliteraturę, odkrywasz, że istnieje nazwa dla tego, czym byłeś od dnia twoichnarodzin. Nie jest to coś, czym próbujesz się stać; jest to coś, czym już je­steś, nie ma więc sensu starać się stać czymś innym. My sataniści wierzymy,że z człowiekiem wszystko jest w porządku. Człowiek jest takim samymzwierzęciem jak wszystkie inne — i jako zwierzęta cieszymy się naszą egzy­stencją. Dopiero w momencie kiedy zaczynamy oszukiwać się, że jesteśmyczymś ponad lub czymś oddzielnym, zaczynamy szukać tego, co nienatural­ne i wtedy właśnie na wszystkich poziomach społecznych pojawiają się pro­blemy natury filozoficznej. Dlatego uważamy, że Chrześcijaństwo jest filozo­fią całkowicie nienaturalną, ponieważ wierzy w poświęcanie siebie dlainnych, wierzy w szukanie spełnienia w świecie duchowym, ignoruje jedyneżycie jakie posiadamy. My nie wierzymy w życie wieczne. Filozofia chrześci­jańska stworzyła zupełnie nienaturalne podejście do życia i w rzeczywistości wstrzymywała w ciągu ostatnich dwóch tysięcy lat rozwój społeczeństwa.Podejście chrześcijan jest nieracjonalne i antynaukowe. Sataniści są materia­listami. Wierzymy, że aby zrozumieć ciągłość czasu i przestrzeni, musimywykorzystywać swój umysł i rozsądek.

Skoro jesteście materialistami i negujecie duchowość, to dlaczego małpujecie Kościół?

Satanizm wykorzystuje kościelne stroje i symbolikę, ponieważ czujemy, żejest to odpowiednie dla natury gatunku ludzkiego. Nasze świadomościdziałają na zasadzie budowania znaczeń i koncepcji, łącząc następnie kon­cepcje ze sobą w struktury myślowe. Bardzo jasno i wyraźnie rozumiemy,dlaczego Kościół wykorzystuje symbole do tworzenia koncepcji. Podstawo­wą cechą natury ludzkiej jest fakt, że człowiek jest zwierzęciem używającymsymboliki. Wykorzystujemy więc symbole w naszych rytuałach, aby pomogłynam one skoncentrować się na doskonalszym i głębszym zrozumieniu egzy­stencji. Jest to rzecz całkowicie naturalna dla naszego gatunku. Ludzie,którzy są ateistami, zaprzeczają istnieniu jakiegokolwiek rodzaju duchowo­ści, ale nie mają nic poza tym. Nie stworzyli żadnej filozofii czy strukturymyślowej. Nie zbadali człowieka-zwierzęcia, aby zdecydować, co jest dla na­szego gatunku naturalne. My natomiast poświęcamy się dogłębnemu zrozu­mieniu nas samych i czujemy, że to właśnie jest naturalne podejście. Jeste­śmy więc kościołem, mamy swoje rytuały i wierzymy w magię.

Na czym polegają rytuały satanistyczne?
 
Nasze rytuały wykorzystywane są przede wszystkim jako psychodrama. Wie­rzymy, że jest to sposób transformacji samego siebie poprzez pozbycie sięwszelkiego rodzaju obsesji, jakie możemy mieć. Obsesji, które nas męczą,które przeszkadzają nam w normalnym funkcjonowaniu w codziennym ży­ciu. Lubimy zaznaczać punkty zwrotne w naszym życiu, co dla nas wydaje siębyć rzeczą bardzo naturalną, mamy więc rytuał inicjacji, na który można sięzdecydować lub nie. Satanizm jest otwarty na swojego wyznawcę. Nie zmu­szamy nikogo do robienia czegokolwiek — jest wielu członków, którzyw ogóle nie biorą udziału w rytuałach. Dla nich rytuałem jest zwykły akt twórczy, taki jak rysowanie czy granie muzyki. Dla nich jest to wystarczają­ce. Wiele różnych form rytuałów jakie oferujemy, np. chrzest, służą lepsze­mu zrozumieniu własnej natury. Jest to sposób na to, by dana osoba poczu­ła się bardziej zintegrowana. Wykorzystujemy rytualną magię w celuuwolnienia wszelkiego rodzaju energii emocjonalnych, jakie możemy odczu­wać w związku z obsesjami, które nie pozwalają nam żyć w taki sposób w ja­ki byśmy chcieli. Jeśli ktoś jest w stosunku do ciebie nieuczciwy, możesz rzu­cić na niego urok; aby pozbyć się własnej złości, wypracujesz rytuał, którypozwoli ci w sposób symboliczny zniszczyć osobę, która cię skrzywdziła. Jestto sposób na zaprowadzenie sprawiedliwości. Nie chodzi tu o to, aby wyjśćna ulicę i atakować niewinnych ludzi. Celem jest przywrócenie równowagi,która została zaburzona. Rytuał może również zostać przeprowadzony po to,by pomóc osobie, która ma problemy lub potrzebuje naszego współczucia.Istnieją też bardzo podstawowe rodzaje rytuałów, wykorzystywanych np.w sytuacji kiedy ktoś szuka miłości. W takich przypadkach wykorzystuje sięwyobrażenia seksualne i samostymulację w celu emocjonalnego przeżyciapunktu kulminacyjnego.Same techniki magiczne oraz sposób ich działania to rzecz niezwykleciekawa, jako że ciągle jeszcze nie do końca zbadana. Tak na prawdę sami te­go jeszcze dokładnie nie rozumiemy. Można to porównać do sytuacji osoby,która prowadzi samochód, ale gdyby rozebrała go na części, nie byłaby w sta­nie potem go złożyć. Nadal jednak byłaby w stanie go prowadzić. Wykorzy­stujemy rytuały, choć dotąd nie wiemy jak one w rzeczywistości działają. Za­uważyliśmy jednak, że jeśli ktoś wypracuje sobie silną energię emocjonalnąi wyobrażenie danej rzeczy, a następnie uwolni je, będzie to miało wpływ naludzi, zmuszając ich do działania w taki sposób, jaki danej osobie odpowia­da. Oczywiście zależy to od tego, do czego daną osobę chcemy zmusić. Jeślibowiem chcemy zmusić osobę całkowicie pozbawioną talentu, aby stała sięwielką gwiazdą telewizyjną, to na pewno nam się to nie uda. Cały problempolega na tym, że Wszechświat jest bezwładny i posuwa się naprzód samo­rzutnie. Wykorzystując rytualną magię chcemy wpłynąć, w bardzo niewiel­kim stopniu, na drobne decyzje i zmienne elementy Wszechświata, tak abyszły one w kierunkach, które są dla nas korzystne. Nie ma więc w tym nicz megalomanii, po prostu staramy się, aby sprawy toczyły się tak jak nam toodpowiada. Oczywiście może się to nie udać. Jednak najważniejszą sprawą jest fakt, że jest to swojego rodzaju wartość psychologiczna — odprawić ry­tuał i pozbyć się obsesji, dzięki czemu czujesz, że możesz dalej normalnieżyć. Najciekawsze jest to, że jak wynika z naszych obserwacji, naprawdę taksię dzieje.
 
Dlaczego jest Pan satanistą?
 
Jako satanista cieszę się, że jako człowiek jestem zwierzęciem, że mogę po­suwać się naprzód w mojej wierze w samego siebie. Traktuję siebie jako swo­jego własnego boga, rozumiem siebie tak głęboko jak tylko mogę, maksymal­nie rozwijam swoje talenty i znajduję ludzi, których miłuję i którympozwalam towarzyszyć mi w mojej życiowej wędrówce. Wierzymy, że żyjemytylko tutaj, nie wierzymy w żadne życie po śmierci. Dlatego też to życie jestdla nas wyjątkowo cenne, a nasza filozofia jest jedną z bardziej pobłażliwych.Dlatego staramy się odkryć, jakie przyjemności dają nam najwięcej satysfak­cji i staramy się do nich dążyć. Nie mamy więc poczucia winy. Nie musimyprzejmować się tym, że ktoś ustanawia dla nas zasady. Każdy ustanawia so­bie swoje własne zasady. Oczywiście jest to bardzo trudne, jako że my uwa­żamy, iż każdy jest całkowicie odpowiedzialny za swoje czyny. Oznacza to, żejesteś odpowiedzialny za wszystkie swoje sukcesy i porażki. Osoby wyznają­ce religie duchowe wierzą, że w ich życie zaangażowany jest jakiś inny ele­ment. Jeśli więc coś idzie nie tak, może być to wina jakichś innych mocy, wo­bec czego ludzie ci nie widzą w tym swojej winy. My natomiast wierzymy, żejeżeli twoje życie się nie układa, to jest to tylko i wyłącznie twoja wina. Oczy­wiście jeżeli odnosisz sukcesy, to jest to tylko twoja zasługa. Dlatego też mu­simy być bardzo świadomi tego, jak wygląda nasze oddziaływanie na innychludzi. Generalnie jednak satanizm jest filozofią radości. Kochamy naszeżycie, uwielbiamy się dobrze bawić. Satanizm jest szczęściem. Ubiera­my się na czarno, bo kolor ten symbolizuje ciemność, siłę ciemności,która wspiera Wszechświat. Jednak naszym podstawowym celem jestcieszyć się tym światem tak bardzo, jak tylko jesteśmy w stanie.
 
Czy świat jest, Pana zdaniem, celowo uporządkowany?
 
Świat składa się zarówno z porządku jak i z chaosu, a co najciekawsze, jeśli przyjrzymy się współczesnej fizyce, zauważymy, że ma ona w sobie pewnegorodzaju porządek. Generalnie zgadzamy się z tym, że istnieje ogromny cha­os, który sam w sobie ma swego rodzaju porządek. Odczuwamy całkowitąharmonię z takim stanem rzeczy. Satanizm można by porównać do taoizmu,starożytnej filozofii chińskiej, ponieważ oni wierzyli, że cała egzystencja po­suwa się naprzód pewną drogą, którą my również się poruszamy. My satani­ści wierzymy, że płyniemy razem z siłą ciemności w naturze, której jesteśmyczęścią, i z którą jesteśmy w harmonii. Spotykamy oczywiście ludzi, którzynie odczuwają tej harmonii, którzy czują się puści. Są to ci ludzie, którzyszukają czegoś poza sobą, szukają duchowości, ponieważ w jakiś sposóbczują się niepełni. Nie czują związku z przepływem siły. W pewnym sen­sie rzeczywiście są więc puści. Wtedy właśnie ludzie ci mówią: „Muszęodnaleźć zbawcę, muszę znaleźć Boga nade mną". My uważamy, że są to lu­dzie kalecy, że nie są to prawdziwi przedstawiciele gatunku człowieka-zwie-rzęcia, tacy jak my. Taka właśnie jest między nami różnica, międzyurodzonymi satanistami a wieloma innymi ludźmi, którzy idą ścież­ką duchowości. Według nas, fakt, że ludzie szukają absolutu i trans­cendencji oznacza, że coś jest z nimi nie w porządku, zarównoz punktu widzenia fizycznego jak i biologicznego.
 
Głosicie wolność, ale gdzie są granice tej wolności?
 
stnieją granice i ograniczenia, jakie spotyka na swojej drodze osobastarająca się pobłażać sobie oraz ograniczenia samej pobłażliwości, ponieważmamy coś w rodzaju umowy społecznej. Ludzie są gatunkiem społecznym,który w celu tworzenia związków międzyludzkich, w ciągu całej swojej histo­rii tworzył społeczne umowy. W tym sensie istnieją ograniczenia dotyczącetego jak oddziałujemy na siebie nawzajem. Wierzymy, że mamy coś, co na­zywamy „srebrną zasadą". Postępuj z innymi tak, jak chciałbyś, aby inni po­stępowali z tobą. Jeśli jednak ktoś nie odwzajemni ci przysługi, potraktuj gotak, jak on potraktował ciebie. Chrześcijanie z zasady są dla siebie mili, bezwzględu na to jak w stosunku' do nich postępuje druga strona. Wierzymy, żejeżeli ktoś źle cię traktuje, masz prawo oddać mu to z nawiązką. Co nie ozna­cza, że nie możemy zachowywać się w sposób cywilizowany. Tego typu po­stępowanie można było bardzo dobrze zaobserwować dawniej na amerykańskim Zachodzie. Ludzie byli uzbrojeni, ale uprzejmi. Działali tak, aby dostaćod innych to co chcieli, ale robili to w sposób cywilizowany. Siła, jaką każ­da osoba posiadała, powodowała, że ludzie postępowali ze sobą w spo­sób cywilizowany. To właśnie staramy się odbudować w naszym społe­czeństwie. Uważamy, że aktualnie nie żyjemy w kulturze sprawiedliwości.Uważamy, że żyjemy w kulturze, w której niesprawiedliwość jest wręcz roz-pasana, w której przeciętność jest mistrzostwem, w której nieudacznicy mo­gą zaskarżyć lepszych od siebie o to, że sami nie są tak dobrzy jak oni. Wła­śnie to staramy się zmienić. To największa zmiana, jaką chcielibyśmywprowadzić.
 
Jaki jest wasz stosunek do naszej cywilizacji, nazywanej chrześcijańską?
 
Według nas nie jest prawdą, że nasza cywilizacja oparta jest całkowicie na war­tościach chrześcijańskich. Uważamy, że istnieje pewne podłoże satanistyczne,i że właśnie to podłoże zawsze pchało cywilizację naprzód. W naszej opinii,w ciągu ostatnich dwóch tysięcy lat, wartości chrześcijańskie stanowiły kotwicęwstrzymującą postęp gatunku ludzkiego. Jeśli przyjrzeć się całej historii ludz­kości, podstawowe idee, które znajdziemy, obecne będą zarówno w starożyt­nym Egipcie jak i Grecji. Będą to idee zrozumienia, czym naprawdę są ludzie-zwierzęta. Jako sataniści wierzymy, że jednostka musi iść w kierunku, którysama sobie obierze. Dlatego też buntujemy się przeciwkotemu elementowi chrześcijaństwa, który mówi: „Mu­sisz zachowywać się w taki sposób albo umrzesz".Buntujemy się przeciwko zmuszaniu ludzi do myśleniaw taki sam sposób, zachowywania się cały czas w taki samsposób. Odkrywamy natomiast, że biologiczny pierwia­stek gatunku ludzkiego, który jest podstawą wszystkiego, dajepewne podstawowe zasady i wzory zachowań, które są dla nasnaturalne. Niektóre z nich można znaleźć w chrześcijaństwie,ale wielu nie. Tak więc my zwracamy się ku temu, co biologicz­ne, i popieramy to, i czujemy się z tym dobrze.Widzimy też, że w obecnym momencie naszej historii chrześcijaństwonie jest już żadną siłą. Prawdziwą siłę w dzisiejszych czasach stanowią media.Dzisiaj religią człowieka jest telewizja. Wszystkie idee wyznawane przez społeczeństwo pochodzą z ekranów telewizorów. Ludzie nie czytają ksią­żek, tylko gapią się w monitor komputera. Internet jest kolejną fazą, jest bo­giem, jest umysłem człowieka. Prawdziwe poglądy, które można znaleźćw ludzkich głowach, nie wynikają z oryginalnych myśli w nich powstałych. Tocoś, co wyłapują oni z telewizji. Są to zazwyczaj poglądy bardzo przeciętne,ponieważ telewizja generalnie funkcjonuje na bardzo niskim poziomie.
 
Te media, o których wyraża się Pan tak krytycznie, często jednak atakująchrześcijaństwo.
 
Cieszymy się, że chrześcijaństwo spotyka się z wrogością niektórychśrodków masowego przekazu. Uważamy, że relatywizm i subiektyw­ność stanowią esencję rzeczywistości, a chrześcijaństwo stara się te­mu zaprzeczyć. Wierzymy, że wszystkie sensy mo­ralne są generalnie subiektywne. Jest to coś,o czym każdy musi zadecydować. To jestdla mnie dobre, a to złe. Nie ma boga,który zrobi to za ciebie. Dostrzegamypodstawowe prawa natury, ale zasadyspołeczne są całkowicie relatywne. Nic ni­mi nie rządzi. Chrześcijanie chcieliby, abyświerzył, że jest inaczej, że ich Bóg ustala zasadyi dlatego oni przeciwstawiają się relatywizmowi, a my go uznajemy. Uwa­żamy, że jest rzeczą nieodzowną we współczesnej kulturze.
 
Czy ta kultura, której ostrze wymierzone jest w chrześcijaństwo, inspirowa­na jest przez satanizm?
 
Istnieją inspiracje satanistyczne oddziaływujące na współczesnąkulturę. Przyjrzyjmy się np. produkcji filmowej. Idea antybohate-ra, który jest samotnikiem, ma swoje własne prawa i własną spra­wiedliwość, jest koncepcjącałkowicie satanistyczną. Zaczyna­my zauważać, że idea ta staje siępopularna, idea kogoś, kto jest antybohaterem, kto nie jest po prostu draniem czyniącym zło, ale kimś, kto jestniezależny i dzięki temu nie interesuje się innymi systemami. Ten rodzaj bun­tu funkcjonował w kinie przez jakiś czas, a teraz powraca. Powiedziałbym na­wet, że Hollywood od czasu do czasu ulega temu wpływowi. W tym roku no­minację do Oskara dostał film pt. „Elizabeth" mówiący o makiawelicznej walceo władzę. Postać doradcy Elżbiety jest absolutnym satanistą. Od pierwszegoujęcia, w którym zajmuje się swoim zabójcą, aż do rad jakich udziela Elżbiecie.To prawdziwy satanista w akcji. Tak więc możemy odnaleźć tego rodzaju ele­menty w naszej kulturze, które całkowicie zainspirowane są przez satanizm.
 
Jaki wpływ na życie publiczne wywiera Kościół Szatana?
 
tybohaterem, kto nie jest po prostu draniem czyniącym zło, ale kimś, kto jestniezależny i dzięki temu nie interesuje się innymi systemami. Ten rodzaj bun­tu funkcjonował w kinie przez jakiś czas, a teraz powraca. Powiedziałbym na­wet, że Hollywood od czasu do czasu ulega temu wpływowi. W tym roku no­minację do Oskara dostał film pt. „Elizabeth" mówiący o makiawelicznej walceo władzę. Postać doradcy Elżbiety jest absolutnym satanistą. Od pierwszegoujęcia, w którym zajmuje się swoim zabójcą, aż do rad jakich udziela Elżbiecie.To prawdziwy satanista w akcji. Tak więc możemy odnaleźć tego rodzaju ele­menty w naszej kulturze, które całkowicie zainspirowane są przez satanizm.Jaki wpływ na życie publiczne wywiera Kościół Szatana?Wpływ Kościoła Szatana jest niezwykły, ponieważ uważamy się za orga­nizację podziemną, spiskową. Mamy wielu członków zajmujących cie­kawe stanowiska, którzy nie pozwalają, aby ktokolwiek dowiedział się, żesą oni satanistami. Ludzie ci na swój sposób popychają sprawy naprzód, czyto pisząc, czy robiąc filmy, czy w końcu zajmując stanowiska w rządzie.Niektórzy są prawnikami, mamy wielu ludzi w instytucjach prawniczych,wielu w służbie wojskowej. Nasi ludzie wpływają na kulturę w bardzo sub­telny sposób. Satanizm nie funkcjonuje jako grupa szczególnego zaintere­sowania czy partia polityczna. Jest to coś, co przedostaje się samoistnie dokultury i kieruje sprawami tak, aby toczyły się one w kierunkach, które od-, powiadają naszej estetyce i filozofii. Jest nas więc dość sporo — ludzie będąmusieli mieć do czynienia z satanistami, ale to my żyjemy w harmonii z natu­rą i zamierzamy dopilnować tego, aby sprawy toczyły się w odpowiednim kie­runku. Zupełnie jak wszyscy liderzy z przeszłości. Wszyscy wielcy innowatorzybyli satanistami, tego czy innego typu. Zawsze uważano, że w jakiś niemal ro­mantyczny sposób mają oni związek z diabłem, zawsze uważano ich za outsi­derów, tak jak wielkich pisarzy czy naukowców. Tak więc satanizm może pomócporuszyć społeczeństwo, ponieważ reprezentuje on naturalne podejście do na­szego gatunku.
 
Wiele osób uważa, że mamy dziś do czynienia z kryzysem chrześcijaństwa.Czy zgadza się Pan z tą diagnozą?
 
Ciekawy jest fakt, że chrześcijaństwo na niektórych poziomach ewoluuje upo­dabniając się do satanizmu. Stara się rozwinąć bardziej naturalne podejście dogatunku ludzkiego. Według nas to bardzo dobrze. Myślimy jednak, że dla nichjako dla religii nie jest to pozytywne, ponieważ zatracają prawdziwą jej istotę.Widzimy, że są chrześcijanie reprezentujący pozycję bardziej fundamentalną,którzy chcą, aby wszystko jak najbardziej opierało się na starych ideach. Są to lu­dzie, którzy byliby w stanie doprowadzić do tego aby religia jako taka przetrwa­ła, stanowią oni jednak niewielką część populacji. Ze względu na to, że wewspółczesnym społeczeństwie mamy tak szeroki zakres komunikacji i zrozumie­nia, ludzie lepiej rozumieją sposób w jaki się zachowujemy. Dlatego też, abyutrzymać dużą liczbę wyznawców, pewne formy chrześcijaństwa będą musiałysię zmienić i stać bardziej podobne do nas.Jest taka książka napisana przez lidera Kościoła episkopalnego, zatytułowa­na „Dlaczego chrześcijaństwo musi się zmienić lub umrzeć?". Podstawowymzałożeniem tej książki jest fakt, że Jezus jest mitem i symbolem. Symbolem,który człowiek wykorzystuje, aby wejść na drogę chrześcijaństwa. Książkamówi też o tym, że Bóg nie jest istotą aktywną a jedynie podłożem egzy­stencji. Dokładnie w ten sam sposób w jaki lider Kościoła episkopalnegodefiniuje Jezusa, my definiujemy Szatana. Tak więc autor w jednej tylkoksiążce przekształca chrześcijaństwo w satanizm. Chcielibyśmy, aby ta­ka zmiana naprawdę nastąpiła, bo czulibyśmy się lepiej w kulturze,która by w wyniku tego powstała. Jednakdla tych, którzy naprawdę chcą byćchrześcijanami, będzie istniećzawsze coś bardziej funda­mentalnego. Prze­trwali dwa tysiącelat, ale w przyszło­ści znajdą się na margi­nesie społeczeństwa.
 
Rozmawiał Michał Kietlicz
 
Pismo Poświęcone Fronda nr 15-16 (1999)