Jacek Sasin mówił w Kontrwywiadzie RMF FM, że nie da się w praktyce znaleźć ludzi, którzy nie byliby "polityczni". Choć PiS wybiera na sędziów osoby, które są z partią blisko związane, lub są nawet jej członkami, to wynika to po prostu z obecnej sytuacji: Trybunał jest upolityczniony i taki być musi, bo taka jest procedura wyboru sędziów.

"Obawiam się panie redaktorze, że znalezienie dzisiaj osób, które spełniałyby to kryterium apolityczności, czyli można by założyć, że nie mają żadnych poglądów..." - powiedział Sasin odpowiadając na zarzuty Konrada Piaseckiego.

"Tylko wydaje mi się, że mit odpolitycznienia Trybunału Konstytucyjnego w tym stanie, jaki jest dzisiaj, czyli takiej konstrukcji wyborów tych sędziów, jest rzeczywiście tylko i wyłącznie mitem. My się nie powinniśmy karmić mitami. Powinniśmy być realistami i realnie mówić, nie opowiadać bajek. Dzisiaj ten model wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, powoduje, że jest to ciało upolitycznione. Chodzi o to, żeby w tym upolitycznionym ciele panował pluralizm poglądów i ten pluralizm zapewni wybór tych pięciu sędziów" - uznał.

Sasin był też pytany o sprawę finansowania in vitro, które, na mocy decyzji ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, zostanie zakończone w połowie przyszłego roku.

"Właściwa decyzja. Oczywiście, że tak. Przede wszystkim powinien się minister zdrowia skupić na zabezpieczeniu finansowym realizacji tych usług medycznych, które są gwarantowane obywatelom [...]. Powinny być gwarantowane przede wszystkim te świadczenia które służą ochronie życia i zdrowia obywateli.. Powinno się ministerstwo zdrowia skupić również na wspieraniu tych projektów, które są rzeczywistym leczeniem niepłodności" - powiedział.

kad