Siuta nie chciał podać szczegółów, twierdząc, że obowiązuje go tajemnica państwowa. Pomimo tego przyznał, że tydzień po pogrzebie Lecha i Marii Kaczyńskich sarkofag został odpieczętowany, zdjęto z niego również boczną płytę. Artysta nie chciał powiedzieć, czy cokolwiek dołożono do sarkofagu po jego otwarciu.
Według nieoficjalnych informacji, po otwarciu grobowca włożono do środka zalakowaną tubę ze szczątkami śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Jan Siuta powiedział, że do zachowania tajemnicy zobowiązali go funkcjonariusze służb specjalnych. - Podpisałem stosowny dokument, był tam paragraf nakazujący mi milczenie - tłumaczył.
żar/Polskieradio.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

