- Uważam, że ciemnotę powinno się piętnować w zarodku, zwłaszcza jeśli w nikczemny sposób powołuje się na specjalne związki z Bogiem - mówi twórca "Lejdis".

Saramonowicz, którego córka została poczęta metodą in vitro, podkreśla w wywiadzie, że Kościół katolicki "nie jest stały w poglądach".

- Grupa dotkniętych problemem bezpłodności wydawała się łatwa do zdefiniowania i napiętnowania - mówi scenarzysta.

Saramonowicz twierdzi, że do niedawna księża byli wyrozumiali dla cierpiących na wzór biblijnego Hioba, ale sytuacja uległa zmianie. - Nikt już nie chce robić za Hioba, nawet papieża przerosło cierpienie i zrejterował z urzędu -  grzmi Saramonowicz.

Scenarzysta podkreśla, że czuje się przez duchownych takich jak ks. Longchamps de Berier oceniany niesprawiedliwie i upokorzony.

AM/Newsweek/Onet.pl