Jacek Sapa*: Moim zdaniem, Polska straciła najważniejszą postać, która walczyła w obronie życia. O ile Rada ds. Rodziny czy inne ważne instytucje są istotne, o tyle jestem przekonany, że wielu rzeczy nie udałoby się zrobić, gdyby nie osobiste zaangażowanie o. Andrzeja. Zaangażowanie w zmianę świadomości Polaków i promowanie postaw pro life, czemu niewątpliwie służyły zarówno marsze, wystawy jak i Narodowy Dzień Życia. Bez niego to by się w ogóle nie odbyło.

Z o. Andrzejem zetknąłem się na początku ubiegłej dekady. Nasza wspólna działalność była związana z obroną życia, promocją postaw pro life. Właściwie, wszystkie rzeczy, które organizowaliśmy, począwszy od dużej konferencji poświęconej aborcji, poprzez wystawy i marsze dla życia i rodziny, aż po Narodowy Dzień Życia, to inicjatywy, które swój początek miały w biurze u o. Andrzeja, w Biurze Krajowego Ośrodka ds. Duszpasterstwa Rodzin.

Nie byłoby żadnych tego typu działań, gdyby nie on. Wiele razy pomagał, zwłaszcza kiedy było szczególnie ciężko, jak na przykład przy organizacji konferencji o aborcji w 2004 roku.

Osobiście uważam, że te wszystkie rzeczy, które robiłem, zawdzięczam właśnie jemu.

*Jacek Sapa: Prezes Fundacji Komitetu Obchodów Narodowego Dnia Życia

not. eMBe

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »