- Inspiracją do rozpoczęcia akcji był okres Wielkiego Postu. Pomysł podsunął nam asystent kościelny ks. Mateusz Kusztyb - mówi Natalia Kopeć, prezeska sandomierskiego KSM.

- To skutek otwierania się Kościoła na nowoczesne formy przekazu - dodaje ks. Kusztyb.

Zdaniem organizatorów taka formy prośby o modlitwę może być przydatna dla wielu ludzi, którzy boją się albo wstydzą poprosić kogoś o modlitwę. Zaś skorzystanie z oferty sandomierskiego KSM jest anonimowe.

KSM podkreśla, że już teraz dostaje po kilkanaście sms’ów dziennie. Prośby są przeróżne. - Sprawy przyziemne, jak choćby zdanie egzaminu, ale też prośby o wyzdrowienie, a nawet wiadomości od osób chcących popełnić samobójstwo – wymienia Natalia Kopeć.

W przesłanych intencjach modlą się zorganizowani w grupach wolontariusze. Odmawiają dziesiątek różańca i litanię do błogosławionej Karoliny Kózkówny, która jest patronką organizacji. Większość z nich dodaje jednak jeszcze swoje modlitwy.

Akcja ma charakter charytatywny. Osoby proszące o modlitwę płacą wyłącznie za wysłanie sms’a. Telefon do modlitewnego pogotowia: 797 087 373.

eMBe/Gazeta.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »