Pułkownik Chris Philbrick, szef ośrodka zajmującego się zapobieganiem samobójstwom w armii, informuje, że tak źle w amerykańskiej armii jeszcze nie było. W "Washington Post" powiedział, że nagły skok liczby samobójstw w czerwcu był związany ciągłym stresem wywołanym przez wojny w Iraku i Afganistanie.
Niepokojące czerwcowe statystyki to dowód na to, że amerykańscy żołnierze po dziewięciu latach walk są już wyczerpani. Pierwszy raz od wielu lat wskaźnik samobójstw w wojsku jest wyższy niż wśród cywilów.
Władze w armii podjęły już pewne działania, aby zapobiec tym niebezpiecznym tendencjom. W jednostkach rozpowszechnili autentyczne nagrania video, na których prawdziwi żołnierze opowiadają o swoich psychicznych problemach. Wcześniej, w takich filmach występowali aktorzy, więc nie przekonywało to wojskowych a wręcz przeciwnie – było obiektem ich żartów. Teraz, kiedy mundurowi poznają prawdziwe historie swoich kolegów jest szansa, że przekaz potraktują poważniej i nie będą bali się stygmatyzacji związanej z przyznaniem do psychicznych problemów.
eMBe/Rp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

