W obszernym wywiadzie dla portalu Interia.pl prezes PiS Jarosław Kaczyński odniósł się do problemu inflacji. Polityk wyjaśnił, że w dużej mierze jest ona zależna od czynników zewnętrznych.

Lider Zjednoczonej Prawicy zauważył w rozmowie z Piotrem Witwickim i Marcinem Fijołkiem, że wysoka inflacja jest skutkiem działań cieszącej się przewagą na rynku energetycznym Rosji oraz pandemii koronawirusa.

- „Nie przeczę rzeczywistości: jest znaczna inflacja. Tylko ona jest w dużej mierze wynikiem czynników zewnętrznych. Przede wszystkim to efekt wielkiej operacji dyskontowania przez Rosję uzyskanej – dzięki naiwności Zachodu – przewagi na rynku energii, gazu. A z drugiej strony trzeba pamiętać, że jeżeli ratuje się gospodarkę i miejsca pracy, rzuca się w tej walce wielkie pieniądze w kolejnych tarczach antykryzysowych, to efekt uboczny musi się odłożyć”

- wyjaśnił wicepremier Jarosław Kaczyński.

Zaznaczył, że gdyby nie działania rządu podejmowane w czasie pandemii, zamiast z inflacją, mierzylibyśmy się dziś z ogromnym bezrobociem i spadkiem PGB.

- „Rozumiem, że ludzie złorzeczą. Sam to robię w sklepach, choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że moja sytuacja jest dalece inna i nawet nie próbuję porównywać siebie i swojej sytuacji materialnej do tych, którzy zarabiają średnio czy mało”

- podkreślił.

Zaznaczył, że rząd wykorzystuje swoje możliwości, aby walczyć z inflacją. Wskazał, że tarcza antyinflacyjna, która zostanie rozszerzona, już zaowocowała spadkiem cen na stacjach benzynowych.

- „Wiele wskazuje też na to, że posunięcie Narodowego Banku Polskiego co do podwyżki stóp procentowych odbyło się we właściwym czasie, choć przyznam, że było to przedmiotem sporu między bankiem a rządem”

- podkreślił wskazując, że sam opowiadał się za wcześniejszym podniesieniem stóp.

kak/PAP