Sądzeni spotkali się w jednym z domów na Mszy Świętej. Zostali w trybie natychmiastowym postawieni przed irański trybunał rewolucyjny. Oskarżeni chcieli, by ich mowy przed sądem były publiczne.
Proces toczył się błyskawicznie. Prawnik oskarżonych Seyyed Mohammed-Ali Dadkhah miał czas jedynie na wystosowanie oświadczenia, mówiącego, że oskarżeni uczestniczyli w religijnym spotkaniu i nie złamali prawa szariatu, ani przepisów konstytucji. Mecenas przypomniał również sądowi o prawach, jakie przysługują w Iranie chrześcijanom oraz mniejszościom. Oskarżeni mają usłyszeć wyrok na najbliższych dniach.
Zdaniem adwokata z organizacji Christian Solidarity Worldwide, Andrew Johnston'a wyrok skazujący chrześcijan w Iranie będzie de facto delegalizacją przystępowania do Komunii Świętej. Będzie również naruszeniem przyjętego przez Iran Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Nakazuje on poszanowanie prawa obywateli do manifestowania swojej religii, uprawiania kultu oraz udziału w obrzędach.
Johnston uważa, że zatrzymania chrześcijan i ich długie przetrzymywanie (wcześniej spędzili w więzieniu osiem miesięcy - część z zatrzymanych wtedy nadal przebywa w więzieniu) jest nie do zaakceptowania. Organizacja Christian Solidarity Worldwide wezwała władze w Iranie do przerwania przetrzymywania chrześcijan oraz o oddalenie pozwu w sprawie, w której oskarżenia nie mają podstaw. ChSW chce również, by władza zagwarantowała dostęp do praw i przywilejów zapisanych w konstytucji.
żar/Christiantoday.com

