51-letni Roeder przyznał się, że 31 maja 2009 roku zastrzelił Tillera w przedsionku kościoła luterańsko-reformowanego. Na sali sądowej tłumaczył, że działał w obronie koniecznej, ratując życie nienarodzonych dzieci – donosi "Rzeczpospolita".

– Droga prawna została wyczerpana, a te dzieci umierały każdego dnia – mówił Roeder. Podkreślał, że nie żałuje swojego czynu. – Uważałem, że jeśli nic nie zrobię, one nadal będą ginąć – dodał.

W piątek został uznany za winnego, ale wyrok w sprawie wymiaru kary sąd wyda dopiero 9 marca. Prokurator będzie żądał, by Roeder został skazany na dożywocie z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie dopiero po 50 latach.

67-letni George Tiller – znany jako "Doktor Aborcja" – był jednym z niewielu lekarzy w USA wykonujących tzw. późne aborcje. W jego klinice można było usunąć ciążę nawet w drugim lub trzecim trymestrze. Przeprowadzono ich tam blisko 60 tys. Wielokrotnie przed kliniką odbywały się więc protesty przeciwników aborcji. Wcześniej dwa razy próbowano Tillera zabić.

AJ/Rz

 

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »