Sąd Okręgowy w Warszawie zakończył proces gen. Czesława Kiszczaka, sądzonego już po raz czwarty przez sąd I instancji za przyczynienie się do śmierci 9 górników z kopalni "Wujek". Mowy końcowe stron odbędą się w drugiej połowie kwietnia.

Sąd wcześniej oddalił wnioski obrony o przesłuchanie kilkunastu świadków, również gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Na rozprawie odczytane zostały dwa protokoły zeznań gen. Jaruzelskiego złożone w 1992 i 2007 r. Bez odczytania wcześniejszych zeznań innych świadków (w tym członków plutonu specjalnego ZOMO), sąd zamknął przewód sądowy i poprosił prokuratora o wygłoszenie mowy końcowej.

- Prokuratura musi zapoznać się z niedawnym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego i rozważyć skutki dla tej sprawy wynikłe z tego orzeczenia, więc wnoszę o odroczenie mów końcowych - powiedział prokurator Zbigniew Zięba. Właśnie dlatego sąd wyznaczył terminy na 20 i 26 kwietnia.

W środę TK uznał dekrety Rady Państwa PRL o wprowadzeniu w 1981 r. stanu wojennego są niekonstytucyjne.

Zdaniem prokuratury Kiszczak umyślnie sprowadził "powszechne niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia ludzi", wysyłając 13 grudnia 1981 r. szyfrogram do jednostek milicji, mających pacyfikować zakłady strajkujące po wprowadzeniu stanu wojennego.

AM/Onet.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »