Homoseksualiści adoptowali dziecko w 2006 roku. Zażądali od władz stanu Luizjana, by w akcie urodzenia znalazła się adnotacja, że obaj są ojcami dziecka. Gdy władze odmówiły, sprawę skierowali do sądu. Zdaniem mężczyzn odmowa oraz prawo do jej wydania narusza bowiem przepisy konstytucji USA, które nakazują władzom respektowanie prawa oraz postanowień sądów i procedur zaakceptowanych w Stanach. Ich zdaniem stan Luizjana zlekceważył natomiast dekret Nowego Jorku, który pozwolił im na adoptowanie dziecka.
Przepisy Artykułu IV Konstytucji USA są często wykorzystywane przez lobby homoseksualne do promowania wydawania zgody na „małżeństwa” homoseksualne poza stanami, w których są one dopuszczalne.
Początkowo sąd przyznał rację homoseksualistom. Jednak w apelacji przegrali oni. Sędziowie uznali bowiem, że ich interpretacja przepisów Artykułu IV jest niesłuszna. - Ten tok rozumowania na pozór jest atrakcyjny, ale nie da się pogodzić z interpretacja Sądu Najwyższego oraz sądów federalnych – stwierdził sąd apelacyjny.
Mathew Staver z Liberty Counsel powiedział, że orzeczenie sądu jest niezwykłym zwycięstwem przeciwko homoseksualnym aktywistom, którzy chcą zmusić władze poszczególnych stanów do prawnego zrównania związków homoseksualnych. - Artykuł IV Konstytucji nie może być od tej pory używany do zmuszania stanów do przyjmowania postulatów homoseksualistów – powiedział.
żar/Lifesitenews.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

