Sprawa dotyczy kary, jaką na kobietę nałożyła w kwietniu policja drogowa. Zdaniem funkcjonariuszy przez zasłonę nie miała ona pełnego pola widzenia. Ukarano ją więc mandatem. Sąd jednak uznał, że zasłona "rusza się wraz z głową i nie utrudnia widzenia", a więc nie powoduje zagrożenia na drodze.
Sprawa muzułmanki wywołała spore zainteresowanie opinii publicznej, ponieważ zbiega się w czasie z debatą dotyczącą noszenia islamskich zasłon na twarzy.
Zgodnie z nowymi regulacjami kobiety noszące burki czy nikaby mogą zostać ukarane we Francji grzywną w wysokości 150 euro. Dotkliwsze sankcje przewidziane są dla każdego, kto zmusza kobietę do zakrywania twarzy. Nowe prawo wejdzie w życie wiosną 2011 roku. Wielu muzułmanów obawia się, że przyczyni się ono do wzrostu islamofobii nad Sekwaną. Zdaniem zwolenników ustawy pomoże ona w utrzymaniu francuskich wartości, m.in. sekularyzmu i poszanowania praw kobiet.
żar/Polskieradio.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

