Prokuratura Okręgowa w Krakowie postawiła zarzut nieumyślnego naruszenia zasad ruchu drogowego kierowcy, który w piątek wjechał w rządową kolumnę aut. Jak poinformowano, 21-letni kierowca nie zachował należytej ostrożności, nie zasygnalizował zamiaru wykonywania manewru, czyli nie użył kierunkowskazu oraz nie ustąpił przejazdu kolumnie samochodów uprzywilejowanych.

Od przedstawienia zarzutów w Prokuraturze Okręgowej o godzinie 10 rozpoczęło się przesłuchanie kierowcy fiata seicento – poinformował Włodzimierz Krzywicki, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Krakowie.

Jak powiedział, Sebastian K. doprowadził do zderzenia pojazdów. Jest jedynym sprawcą wypadku.

Prokurator podkreślił, że kolumna jechała z włączoną sygnalizacją świetlną i dźwiękową. Dowodem są zeznania świadków oraz nagrania z monitoringu od momentu zjazdu z autostrady aż do miejsca wypadku. Auta te miały status uprzywilejowanych.

Jeśli chodzi o prędkość, z jaką poruszały się pojazdy, to prokuratura wskazała, że z zeznań świadków wynika, iż kolumna poruszała się z prędkością adekwatną do terenu zabudowanego.

Do wypadku doszło 10 lutego w Oświęcimiu. Po zderzeniu z drzewem rządowej limuzyny premier Beata Szydło trafiła do wojskowego szpitala w Warszawie. Może tam zostać jeszcze przez kilka dni.

emde/tvp.info