„Czy powinniśmy przeprowadzić aborcję?” – zapytało kilkanaście dni temu internautów amerykańskie małżeństwo. Wirtualna sonda miała im pomóc zdecydować, czy zabić małego człowieka. Małżeństwo 30-latków, Pete i Alisha Arnold, zdecydowało się na wystawienie życia swojego dziecka pod głosowanie. Alisha obawia się, że nie będzie w stanie pogodzić kariery z rolą matki i że pojawienie się dziecka doprowadzi ją do załamania nerwowego. Zdegenerowane małżeństwo postanowiło poprosić o pomoc internautów, zakładając stronę internetową, na której można zagłosować, czy para powinna je zabić. Małżeństwo przekonuje, że jest to wyraz demokracji i głosowanie w sprawie zabicia dziecka jest tym samym, czym są wybory prezydenckie.

Dziecko ma obecnie 18 tygodni. W internetowej sondzie decydującej o życiu dziecka wzięło udział 2 miliony osób. Okazało się, że 73 proc. internautów zagłosowało za jego śmiercią, zaś 26 proc. chce, by dziecko przeżyło. Para przyznaje, że strona BirthOrNot pomogła im podjąć decyzję, czy ich dziecko ma prawo żyć. – Wcześniej doświadczyliśmy dwóch poronień. Jedno z nich miało miejsce w drodze do szpitala. Alisha urodziła martwe dziecko. Drugie poronienie miało miejsce podczas naszej podróży do Francji. Nasze zdjęcie na stronie internetowej przed Pont du Gard jest nieprzypadkowe, bowiem dwa dni po jego zrobieniu Alisha poroniła - mówi Pete Arnold.

Arnold przekonuje, że uruchomił stronę internetową w nadziei na dyskusję z ludźmi na temat aborcji. Zaznacza, że chciał pokazać hipokryzję działaczy pro-life i pro-choice, którzy - według niego - nie do końca traktują poważnie kwestię takiego głosowania. Arnold przekonuje, że jest przeciwnikiem aborcji, jednak popiera zabijanie dzieci poczętych w wyniku gwałtu i kazirodztwa. Alisha broni natomiast swojego poglądu, że zabijanie dzieci nienarodzonych powinno być legalne. - Sprzeciwiam się kobietom, które traktują aborcję jak środek antykoncepcyjny - mówi Alisha. Jednak zaraz dodaje, że popiera aborcję jako antykoncepcję dla nastolatek i „innych młodych dziewczyn, które popełniły błąd”.

Zarówno przeciwnicy, jak i zwolennicy zabijania dzieci nienarodzonych potępili istnienie tego typu strony internetowej.

Ł.A/LifeNews

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »