Projekt wg szefa klubu PO Tomasz Tomczykiewicza jest niekonstytucyjny. Wg. prezesa PIS Jarosława Kaczyńskiego domaganie się legalizacji związków partnerskich to afirmacja homoseksualizmu. „Nie ma żadnych społecznych przesłanek, żeby tego rodzaju orientacje były afirmowane przez państwo”. „Żądanie tych środowisk, których reprezentantem dzisiaj jest SLD - można powiedzieć, że to jest partia środowisk homoseksualnych - jest żądaniem afirmacji”.


Stanisław Żelichowski przewodniczący klubu PSL dla Fronda.pl powiedział, że choć projekt ustawy zawiera istotne elementy dotyczące rozbitych małżeństw i prawa dzieci z takich związków (prace nad prawami tej grupy trwają w komisji pracy i polityki społecznej) całą ustawę należy uznać za przedwyborcze spłacanie obietnic środowiskom homoseksualnym, z góry skazane na sejmowy niebyt w tej kadencji Sejmu, głównie z winy sposobu formułowania ustawy. W przypadku gdyby ustawa w obecnym brzmieniu trafiła pod głosowanie nie uzyska poparcia PSL-u. Przewodniczący Żelichowski dodał, że dokładnie o taki efekt SLD chodzi, czyli o wysłanie komunikatu „tylko my troszczymy się o związki jednopłciowe”. To, że robią to w sposób skrajnie nieumiejętny nie zostanie zauważone.

 

różny