Prezes Trybunału Konstytucyjnego udzielił wywiadu Konradowi Piaseckemu, w którym stwierdził, że polska demokracja znajduje się w krytycznym momencie.
Jak powiedział prezes TK Andrzej Rzepliński w „Piaskiem po oczach” o tym, czy zrezygnuje ze swego stanowiska:
„Nie, absolutnie, gdybym [jako] prezes TK myślałby o zrzeczeniu się funkcji prezesa, gdy chcą zniszczyć niezależność TK. To by znaczyło, że nie miałem osobowości sędziego. To by znaczyło, że ofiara okładana kijem bejbolowym mówi że oprawca ma rację. W takich toksycznych, wrogich okolicznościach rezygnacja to byłaby głupota. Na mnie zwrócone są oczy wszystkich sędziów. Moja rezygnacja oznaczałaby, że jestem tchórzem”.
Rzepliński wypowiedział się też na temat "opcji zero", czyli jednej z propozycji rozwiązania obecnej sytuacji, wg której do Konstytucji należałoby wprowadzić stosowne poprawki dotyczące funkcjonowania TK, a następnie wybrać na nowo wszystkich sędziów:
„To obce polskiej konstytucji, obce kulturze prawnej Europejczyków, Nie jesteśmy bantustanem, żeby wprowadzać opcje „zero”.
Następnie prezes TK stwierdził:
„Tak, to krytyczny moment polskiej demokracji. Losy polskiej demokracji zawisły na decyzjach jednego człowieka”.
Nie chciał jednak wyjaśnić, czy chodziło mu o Jarosława Kaczyńskiego.
emde/300polityka.pl
