Ofiarą był 26-letni murarz. Jego śmierć miała sprawić, że cegły produkowane przez oprawców nabiorą czerwonego koloru - tylko takie bowiem sprzedają się dobrze w północnym Bangladeszu.
- Wróżka powiedziała im, że aby cegły były czerwone, powinni złożyć ofiarę z człowieka - mówi dowódca miejscowej policji, która już aresztowała morderców. Jego zdaniem powód złej jakości cegieł był bardziej prozaiczny: producenci nie przyłożyli się do pracy i nie nagrzali pieców wystarczająco mocno, by ich cegły nabrały pożądanej barwy.
sks/Huffingtonpost.com
/
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

