Cato miał być kolejnym homo-męczennikiem. Obrońcy praw człowieka i homo-lobbyści o jego śmierć oskarżyli ludzie szerzących antyhomoseksualne resentymenty w Ugandzie. Jednak, jak informuje ugandyjska policja te opowieści niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. Ta jest bowiem o wiele bardziej prozaiczna. Cato zamordował jego partner seksualny Nsubuga Enock.

Panowie umówili się na seks za pieniądze, ale po „skonsumowaniu” aktu Cato nie chciał zapłacić ustalonej sumy. Następnego dnia Enock wziął młotek z łazienki i zaczął uderzać nim po głowie Cato. – Nie ma nic takiego, co mogłoby sugerować, że była to zbrodnia z nienawiści do homoseksualistów – zapewnia Kale Kayihura, inspektor generalny ugandyjskiej policji.

TPT/LFS

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »