- To przykre i smutne, że nie doczekaliśmy się ze strony Kościoła, aby zajął w sprawie krzyża odpowiedzialną postawę – ocenił polityk PO. - Szkoda, że ta sytuacja nie została wykorzystana do tego, by pozycję Kościoła przy tej okazji odbudować – ubolewał.
Zdaniem Grasia problem krzyża przed Pałacem Prezydenckim powinien zostać rozwiązany. - Ale nie w ten sposób, jak tego oczekują niektórzy komentatorzy, jak tego oczekuje Janusz Palikot, czy jak tego oczekuje Lewica- podkreślił.
- Wszyscy, którzy czekają, że przyjdzie państwo i pokaże swoją siłę i przepędzi grupkę obrońców krzyża policyjnymi pałkami, takiego rozwiązania się nie doczekają – powiedział. - Polska nie stanie się widownią ekscesów ze sprawą krzyża – dodał.
Rzecznik rządu zaznaczył, że sprawa krzyża zostanie rozwiązana tak, by wypełnić porozumienie, które zostało zawarte między Kościołem, Pałacem Prezydenckim i harcerzami i parafią, na której terenie ten krzyż ma się znaleźć.
Zdaniem Grasia ofiary katastrofy smoleńskiej są godnie upamiętniane. Graś przypomniał, że para prezydencka została pochowana w miejscu, które jest "najbardziej godnym miejscem w Polsce", na Wawelu. - Na Powązkach trwa budowa pomnika, w Katedrze Polowej Wojska Polskiego pojawiła się tablica. Takich znaków pamięci ofiar katastrofy w bardzo wielu miejscach w Polsce będzie dużo, co do tego jestem przekonany – tak skomentował słowa biskupów, że nie jest to konflikt o krzyż, ale o pamięć.
maj/TVP/TVN24
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

