Ks. Kloch jest zaskoczony, że jedynie in vitro znajduje uznanie w oczach posłów, natomiast zupełnie pomijają naprotechnologię. Podkreśla też, że nie ma żadnej ustawy bioetycznej. - Można tak samo pozbywać się istnień, które są z wadami genetycznymi - twierdzi duchowny.

 

- Nie jest wielką sprawą in vitro - ze względów medycznych i etycznych. Nie jest dobrą rzeczą, etyczną rzeczą, chęć posiadania dzieci za wszelką cenę. Tym bardziej, że jest inna metoda, choćbynaprotechnologia, która jest akceptowana przez wiele kręgów - mówi ks. Kloch.

 

Rzecznik Episkopatu przypomina, że zapłodnienie metodą in vitro jest pozbywaniem się istnień ludzkich. - Kwestia terminologii nie jest istotna. Istotny jest skutek: są niszczone istnienia ludzkie. Tak samo jak problem ostatni w naszym parlamencie: czy dać szansę życia dzieciom z wadami genetycznymi, czy nie. Jeśli nie dalibyśmy im szansy życia, nie byłoby na przykład Festiwalu Zaczarowanej Piosenki pani Anny Dymnej - tłumaczy duchowny.

 

AM/RMF FM/Wirtualna Polska