Ministerstwo Kultury i Nauko sfinansuje stworzenie antologii polskiej literatury LGBT. Pieniądze, które mogłyby trafić na popularyzację dziedzictwa ks. Józefa Tischnera, pójdą na badania nad literaturągejowską - podaje "Rzeczpospolita".

Resort zamierza sfinansować na podstawie Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki kilka projektów: to między innymi opracowanie zapisów muzycznych Oskara Kolberga, kalendarium Brunona Schulza, edycja krytyczna niepublikowanych wcześniej tekstów Czesława Miłosza, nowe wydanie krytyczne „Króla Ducha”.

Ministerstwo przeznaczy jednak także niemałe pieniądze na… stworzenie „Antologii literatury queer”. Tak: z naszych podatków 266 tysięcy złotych pójdzie na ten właśnie cel. Projekt będzie realizowany przez dr. Błażeja Warkockiego z poznańskiego Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Warkocki uchodzi za świetnego specjalistę od literatury gejowskiej w Polsce.

Publikuje w „Krytyce Politycznej”, a na jednym z portali LGBT redaguje rubrykę o wymownej i dobrze obrazującej poziom kultury LGBT nazwie „zBOOKi”. Warkocki prowadzi ponadto zajęcia z tak absurdalnych przedmiotów jak gender i queer studies. Co robi badacz? Zajął się na przykład myślą amerykańskiej Eve Kosofsky Sedgwick, która bazując na nowinkarskich teoriach literackich analizowała klasyczne teksty angielskiej literatury za pomocą pojęcia „męskiego pragnienia homospołecznego”.

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” jeden z profesorów z UW powiedział, że finansowanie badań nad literaturą gejowską jest „nieporozumieniem”. Znamienne jednak, jak bardzo ruch LGBT terroryzuje polską naukę, bo… profesor prosił o anonimowość. Wyjaśnił, że obawia się ewentualnych kłopotów!

„Nie zajmujemy się prawdziwym dziedzictwem, wiele wartościowych dzieł leży w rękopisach, wiele czeka na nowe, poprawione edycje krytyczne. Tymczasem wydajemy pieniądze na badania pozbawione sensu” – słusznie zauważył uczony.

„Rzeczpospolita” podaje, że resort odmówił wsparcia takim projektom jak nowa encyklopedia II wojny światowej czy wydanie dwóch tomów dzieł zebranych ks. Tischnera i nagranie świadków jego drogi filozoficznej. Niebywałe jest też tłumaczenie, jakim odrzucono projekt dotyczący ks. Tischnera. „W dwóch anonimowych recenzjach napisano, że badania nad Tischnerem mają znaczenie jedynie dla wąskiego grona specjalistów, a jego filozofia nie ma fundamentalnego znaczenia dla naszego dziedzictwa kulturowego” – powiedział prof. Zbigniew Stawrowski, szef Instytutu Myśli Józefa Tischnera.

Resort uznał więc, że ks. Tischner ma znaczenie dla wąskiego grona specjalistów, a ideologia LGBT interesuje wszystkich.

266 tysięcy złotych na literaturę LGBT. Płacą Państwo. 

kad