Minister finansów Jacek Rostowski przyznaje, że rząd myśli nad zmianami w becikowym oraz uldze prorodzinnej. Jego zdaniem takie ułatwienia dla rodzin nie są potrzebne, ponieważ nie przynoszą rezultatów. - Ja myślę, że problemy i z becikowym, i z ulgą prorodzinną są takie, że ani jeden mechanizm, ani drugi nie działa specjalnie na zwiększenie dzietności – mówi Rostowski.
Jak zaznacza, ludzie nie decydują się na posiadanie dzieci tylko dlatego, że państwo wypłaca im becikowe.
Jacek Rostowski uważa, że lepszym rozwiązaniem byłoby promowanie rodzin posiadających trzecie i kolejne dzieci. - Jeśli chodzi o ulgę prorodzinną, to na pewno można sobie wyobrazić taką rekonstrukcję tej ulgi, która by w dużo większym stopniu premiowała trzecie i dalsze dzieci. I według wszystkich badań to właśnie taka konstrukcja mogłaby wpłynąć naprawdę na dzietność – tłumaczy szef resortu finansów.
Zaznacza, że ewentualne zmiany w becikowym i uldze podatkowej to kwestia kilku lat.
Becikowe oraz podatkowa ulga prorodzinna zostały wprowadzone w 2006 roku. Becikowe to jednorazowa pomoc rodzinie, której urodziło się dziecko. Obecnie do jego odebrania uprawniona jest każda matka, która podczas ciąży była pod opieką lekarską. Zgodnie z regulacjami rodzice wychowujący dzieci mają również prawo odliczenia sobie od należnego podatku kwoty 1112,04 złotych za każde dziecko, nad którym sprawowali opiekę rodzicielską.
Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że od 2006 roku odnotowywany jest w Polsce minimalnie dodatni przyrost naturalny. Większą dynamikę przyrostu naturalnego obserwuje się w kraju od 2007 roku.
żar/Rmf.fm
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

