Poeta w rozmowie dla „GP” komentował wydarzenia związane z krzyżem stojącym przed Pałacem Prezydenckim. - Polacy, stając przy nim, mówią, że chcą pozostać Polakami. To właśnie budzi teraz taką wściekłość, taki gniew, taką nienawiść - na przykład w redaktorach „Gazety Wyborczej”, którzy pragną, żeby Polacy wreszcie przestali być Polakami – mówił poeta.
Zaznaczał, że redaktorzy "GW" są "duchowymi spadkobiercami Komunistycznej Partii Polski". - Rodzice czy dziadkowie wielu z nich byli członkami tej organizacji, która była skażona duchem „luksemburgizmu”, a więc ufundowana na nienawiści do Polski i Polaków. Tych redaktorów wychowano tak, że muszą żyć w nienawiści do polskiego krzyża. Uważam, że ludzie ci są godni współczucia - polscy katolicy powinni się za nich modlić – zaznaczał poeta.
Strona pozwana wnosiła o oddalenie pozwu, dowodząc że była to dopuszczalna opinia w ramach debaty publicznej. Jarosław Marek Rymkiewicz zaznaczał, że podpisuje się pod każdym swym słowem, choć zastrzegał, że nie miał na myśli wszystkich redaktorów "GW", lecz tych, "którzy założyli 'GW' i nadają jej oblicze".
żar/Dziennik.pl

