- Uważam, że warto rozważyć wszystkie propozycje zmian w systemie emerytalnym, które jednocześnie premiują politykę prorodzinną. Zacząć się zastanawiać nad tym, jak składki ZUS właściwie wykorzystać tak, aby skłonić tych Polaków, których stać na to, żeby mieć więcej dzieci, Myślę, że nadszedł czas, aby podjąć debatę na ten temat. Jeśli tego nie zrobimy, to czeka nas poważna katastrofa demograficzna. Ona już nadchodzi i pytanie czy zrujnuje Polskę?

 

Dziś obniżamy emerytury przyszłości tak, że one osiągną poziom głodowy, szczególnie dla kobiet. Jak ktoś ma taką świadomość, że musi jeszcze do tej emerytury oszczędzać, to powoduje jeszcze mniejszą szansę, aby miał dziecko. To jest droga donikąd, jeśli nie można mieć dzieci bo trzeba harować po 12 godzin aby odłożyć. Trzeba to zmienić, bo polskie społeczeństwo powoli wchodzi w stan świadomości, że nie wolno mu mieć dzieci. Dlatego, że dziecko to potężny koszt, który finansowo ogranicza siłę finansową rodziny, a zapowiadają się jeszcze chude lata na starość – mówi Rybiński.

 

Not. Jarosław Wróblewski