Na ławie oskarżonych zasiadł także pomocnik kamerdynera, informatyk z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej Claudio Sciarpelletti.
Proces, który rozpoczął się w sobotę to finał skandalu znanego pod nazwą Vatileaks. Był to masowy wyciek listów hierarchów kościelnych do Benedykta XVI i not watykańskiej dyplomacji, które zostały opublikowane następnie w książce Gianluigiego Nuzziego "Jego Świątobliwość".
Włoski dziennikarz wynzał, że materiały otrzymał od majordomusa. Watykański wymiar sprawiedliwości nie może ścigać dziennikarza, gdyż nie jest on obywatelem ani pracownikiem Watykanu. Za to Gabriele grozi do 4 lat więzienia, a informatykowi - 1 rok.
eMBe/Fakt.pl

