Pierwsza z kobiet, 29-letnia Hiszpanka, zmarła sześć dni po rozpoczęciu stosowania zabójczej pigułki. Dzięki niej chciała zabić swoje dziecko w 5. tygodniu ciąży. Pigułka spowodowała silny ból brzucha, wymioty i biegunkę. Dwa dni później kobieta zmarła na sepsę z powodu ostrej niewydolności oddechowej.
Druga kobieta, 21-latka, była zdrową dziewczyną. Zmarła w 2009 roku 12 dni po zażyciu RU-486. Miała podobne symptomy, co pierwsza ofiara morderczej pigułki. Zmarła również na sepsę.
Elissa Meites, Suzanne Zane i Carolyn Gould z Centrum Kontroli i Prewencji Chorób ustaliły, że obie kobiety zmarły w wyniku infekcji bakteriami Clostridium sordellii. Do zakażenia nimi dochodzi bardzo często po stosowaniu farmakologicznego zabijania dzieci.
Zdaniem działaczy ruchów pro life wiele środków używanych przez kobiety do mordowania swoich nienarodzonych dzieci zagraża ich życiu. Ostatnio organizacja zajmująca się kontrolą i dopuszczaniem leków wyraziła zgodę na sprzedaż środka, który jest podobny do RU-486. Tabletka poronna RU została zatwierdzona ponad 10 lat temu. W wyniku jej stosowania zginęły ogromne rzesze nienarodzonych dzieci. W wyniku jej stosowania zmarło również ponad 12 kobiet.
żar/Lifesitenews.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

