- Trzeba pamiętać, że prawo jest związane z moralnością, bo wyraża wartości i nie istnieje samo dla siebie - mówi ks. Franciszek Longchamps de Berier w rozmowie z portalem Fronda.pl.
Kongregacja Nauki Wiary wydała nową instrukcję Dignitas personae, który dotyczy problemów biomedycyny. Dlaczego powstał ten dokument?
Dignitas Personae nie jest tylko dokumentem okolicznościowym. Poprzednia instrukcja regulująca te kwestie, Donum vitae została wydana 22 lutego 1987 roku. Przez te 20 lat dokonały się ogromne zmiany w badaniach naukowych, powstały nowe technologie biomedyczne, wiele z nich w bardzo delikatnych sferach. Wiele z tych odkryć i stosowanych technik zaczęło budzić wątpliwości moralne. Stąd powstała potrzeba refleksji nad tymi zagadnieniami. Nowa instrukcja potwierdza, że zasady wyrażone w Donum Vitae są aktualne. Podobnie w przypadku zastrzeżeń szczegółowych, dotyczących na przykład in vitro. Mam na myśli np. odrywanie poczęcia życia ludzkiego od małżeństwa i aktu małżeńskiego. Dignitas Personae jest jedynie uzupełnieniem związanym z postępem w naukach medycznych.
Czy Kościół nadąża za rozwojem nauki?
Mieliśmy rożne etapy. Na pewno mocno spóźniliśmy się w reakcji na teorię ewolucji, o czym pisze Papież Benedykt XVI w swej pierwszej encyklice Deus Caritas Est. Obecnie myślę, że jesteśmy dość na bieżąco w reakcji na pojawiające się nowe możliwości techniczne.
W Polsce nie mamy jeszcze uregulowań prawnych w sprawach bioetycznych. Czy Kościół wyprzedza państwo?
W wielu krajach są regulacje i ustawy dotyczące kwestii bioetycznych, w Polsce jej rzeczywiście jeszcze nie ma. Państwo Polskie podpisało wprawdzie odpowiednią konwencję, ale jeszcze jej nie ratyfikowało. Chcę podkreślić, że Kościół nie proponuje regulacji prawnych. Musimy patrzeć na Kościół w wymiarze powszechnym. Sama instrukcja nie ustosunkowuje się do kwestii prawnych, te sprawy zostawia się świeckim, którzy mają ku temu kompetencje.
Instrukcja jest jednak jasną dyrektywą dla wiernych.
Na pewno służy formowaniu sumienia, które jest najwyższą subiektywną normą moralności i dlatego trzeba ją uzgadniać z obiektywną normą moralności. Nowa instrukcja zwraca uwagę na to, że o godności mówimy w świetle rozumu i w świetle wiary, która nie jest sprzeczna z rozumem tylko raczej pogłębia refleksję - jak to się mówi. że wiara refleksję oczyszcza, wywyższa i udoskonala.
Tomasz Terlikowski na naszym portalu pisze wprost: Polityk-katolik nie może opowiadać się za kompromisem.
Tutaj nie ma teoretycznego rozwiązania, pan Terlikowski ma rację. W pewnych określonych sytuacjach katolik powinien glosować na podstawie swojego uformowanego sumienia za pewnymi rozwiązaniami i jeśli ma przekonanie, że z takiej decyzji nie będzie się musiał spowiadać. Więc musimy rozróżnić rozwiązanie teoretyczne i praktyczne. Drugie rozróżnienie to na płaszczyzny prawną i etyczną. Oczywiście trzeba pamiętać, że prawo jest związane z moralnością, bo wyraża wartości i nie istnieje samo dla siebie. I na płaszczyźnie prawnej są oczekiwane rozporządzenia, w których kompromisu moralnego by nie było.
Jarosław Gowin mówi, że w polityce liczy się osiąganie realnych celów. Nie interesuje go polityczna porażka za cenę pięknego świadectwa.
Na płaszczyźnie politycznej, jeśli ma się pewne wartości, nie raz liczy się czy to, co jest proponowane realizuje moje oczekiwania w stopniu 30 proc. czy 85 proc. I polityk katolicki absolutnie powinien przyjmować to 85 proc. a nie czekać, że najpierw zostanie przyjęte na 30 proc. a potem się uda głosować nad wzmocnieniem. Nie można zamknąć dyskusji, mówiąc: Jesteśmy przeciwko in vitro i w przypadku propozycji dopuszczania in vitro absolutnie wstajemy od stołu i nie ma o czym rozmawiać. To by nie była postawa, której wymagałby od nas Kościół. Trzeba brać udział i być obecnym na areopagach współczesnego świata. Trzeba dążyć do realizacji tego, co uważamy za dobre dla człowieka. Tak widzę tu praktykę, bo teoretycznego rozwiązania nie ma. I Terlikowski ma rację i Gowin ma rację - jak się to mówi po staropolsku - wszyscy mają swoją rację. Teraz który ma słuszna rację? Bo zrozumiałe jest stanowisko jednego i drugiego.
Rozmawiał Jakub Lubelski.
***
Ksiądz Franciszek Longchamps de Bérier - kapłan, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, wykłada na Uniwersytecie Warszawskim, członek Komisji Dyscyplinarnej przy Radzie Głównej Szkolnictwa Wyższego, w 2007 roku wybrany do Komitetu Nauk o Kulturze Antycznej oraz do Komitetu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, stypendysta Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Jest członkiem rządowej komisji, która przygotowała projekt ustawy bioetycznej.
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

