"Inspiracją dla artysty była postać jego dziadka – Juliusza Wiktora Gomulickiego – właściciela bogatego księgozbioru, miłośnika słowa pisanego oraz wielbiciela kobiet. Wystawa obejmuje czternaście fotografii z cyklu Bibliophilia, ukazującego bibliotekę jako przestrzeń, w której spotykają się intelekt i zmysły. Bohaterkami zdjęć są ujęte na tle książek, roznegliżowane przyjaciółki artysty oraz modelki. Gomulicki fotografował je w warszawskim antykwariacie Logos, w swojej bibliotece oraz na tle kolekcji nieżyjącego już meksykańskiego intelektualisty – Jaimego Garcíi Terrésa. Książki, z którymi pozują, to w większości pozycje z księgozbioru dziadka Gomulickiego."

Jedną z modelek jest jednak piętnastolenia dziewczynka - czy budzenie pożadania do książek poprzez zdjęcia rozebranej 15-latki to kolejny niewinny "lewicowy eksperymentem"? Może władze krakowskiego Muzeum Sztuki Współczesnej zastanowią się jakiego rodzaju treści umieszczają na swojej stronie i w przestrzeniach ekspozycyjnych?

Strona ekspozycji jest TUTAJ

ToR/mocak.pl