Komitet Żydów Amerykańskich (American Jewish Commitee) skrytykował ambasadora Rosji w Warszawie za stwierdzenie, że Polska ponosi częściową odpowiedzialność za wybuch II wojny światowej. Przewodniczący komitetu David Harris określił taka tezę mianem historycznego rewizjonizmu. – Sugerowanie, że Polska sama sprowadziła katastrofę na siebie i innych, jest odwracaniem prawdy historycznej – podkreślił.
W oświadczeniu wydanym w Nowym Jorku Harris uznał słowa rosyjskiego ambasadora w Warszawie Siergieja Andriejewa za absurdalne. Przewodniczący Komitetu Żydów Amerykańskich przypomniał, że Polska była pierwszym celem nazistowskich Niemiec, podczas gdy w tym czasie Związek Radziecki był sojusznikiem Hitlera. Przypomniał też, że Moskwa przeprowadziła 17 września inwazję na Polskę, a w 1940 roku NKWD dopuściło się masakry polskich oficerów w Katyniu.
Harris przyznał, że późniejszy sojusz Moskwy z Zachodem był kluczowy dla pokonania Niemiec i napisał, że żaden inny kraj nie poniósł dotkliwszych strat niż Związek Radziecki. – Jednak ignorowanie przez ambasadora Rosji bolesnej, dobrze udokumentowanej historii lat 1939-1941 i sugerowanie, że Polska sama sprowadziła katastrofę na siebie i innych, jest odwracaniem prawdy historycznej – napisał David Harris wyrażając nadzieję, że Moskwa zdystansuje się do słów swego ambasadora.
IAR
