"Dotychczas nie znaleźliśmy dowodów potwierdzających tezę, że ktoś z wysoko postawionych polityków na pokładzie Tupolewa żądał lądowania właśnie na tym lotnisku. Analiza zapisów rozmów członków załogi nie wykazała, że wywierano na nich jakąkolwiek presję" – pisze rosyjska agencja Interfax powołując się na anonimowe źródło w komisji badającej okoliczności i przyczyny katastrofy.
Zaraz po katastrofie rosyjskie media poinformowały, że polski pilot podchodził cztery razy do lądowania, podczas gdy było to tylko raz. Wówczas drugi pilot samolotu prezydenckiego, kpt Tomasza Pietrzaka, wyrażał przekonanie, że było tylko jedno podejście do lądowania prezydenckiego samolotu.
MaRo/Polskieradio.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

