Barbarzyństwo Rosji widoczne na Krymie to nic nowego, to stara sprawdzona taktyka komunistów. Pozbyć się wrogów klasowych, tych co nie miłują wybawiciela rosyjskojęzycznej ludności jakim jest Putin. Łagrów już prawie nie ma, zabijanie nie jest mile widziane przez społeczeństwo (jeszcze nie), więc zostaje wyrzucenie przeciwników politycznych na bruk.

Jak informuje Polskie Radio, w ciągu ostatniego tygodnia Rosjanie dokonali eksmisji z lokali, w których mieszkały całe rodziny ukraińskie. Wiadomość potwierdził szef Wydziału Socjalnego Ukraińskiej Służby Granicznej Oleg Słobodzian. Mówi on, że "wojskowi rosyjscy postawili ultimatum rodzinom tych funkcjonariuszy, którzy nie chcieli wspierać krymskich władz. Dotyczy to pracowników z Czarnomorska, Eupatorii i Sewastopola. Wysiedlono ich ze służbowych mieszkań".

Wyrzucono również tych, którzy wcześniej wykupili mieszkania od państwa, więc pozbawiono ich własności prywatnej. Cała filozofia barbarzyństwa Putina.

mod/Polskie Radio