Związek Zawodowy Kontrolerów Ruchu Lotniczego złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa wskazując, iż mogło dojść do „zatajenia informacji o krytycznym dla bezpieczeństwa ruchu lotniczego błędzie systemu Pegasus P21”. Do sprawy odniosła się Polska Agencja Żeglugi Powietrznej zapewniając, że taka usterka nie miała miejsca.

Portal Onet informował, że Związek Zawodowy Kontrolerów Ruchu Lotniczego skierował zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu powietrznym. Miało ono polegać m.in. na zatajeniu przed pracownikami operacyjnymi PAŻP informacji o błędzie systemu Pegasus P21.

Jak relacjonuje Onet, według ZZKRL dochodziło do sytuacji, w których „pod samolotami transportowymi przemycane są samoloty bojowe”.

- „Najczęściej dotyczy to samolotów rosyjskich. Istnieje wówczas ryzyko, że może dojść do kolizji samolotów tj., między jednym błędnie oznaczonym przez system samolotem z innym samolotem komercyjnym, względem którego należy zapewnić minimum 1000 stóp separacji pionowej”

- wskazano w zawiadomieniu.

Oświadczenie w tej sprawie opublikowała Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, która zapewnia, że „systemy zarządzania przestrzenią powietrzną są bezpieczne, a informacje przekazywane mediom o rzekomej krytycznej usterce jednego z systemów są nieprawdziwe”.

Poinformowano również, że PAŻP złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez przedstawicieli ZZKRL.

- „Wprowadzanie w błąd dziennikarzy i opinii publicznej, w celu wywołania fałszywego poczucia zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu powietrznym, jest nie tylko złamaniem prawa, ale również nadwyrężeniem zaufania do służb ruchu lotniczego”

- podkreśla Agencja.

Trwa konflikt pomiędzy PAŻP a częścią kontrolerów ruchu powietrznego, którzy domagają się wyższych wynagrodzeń.

kak/Onet.pl, tvp.info.pl