Podczas wyborczego wieczoru w telewizji Rossija 24 co chwila wyświetlano dane z Centralnej Komisji Wyborczej. Wyniki były zaskakujące: im więcej spływało głosów, tym bardziej rosło procentowe poparcie dla poszczególnych partii. Wystartowało z poziomu 115,35%. Rosyjscy niezależni dziennikarze pokazują w internecie jak w Rosji robiono fałszerstwa montując kamery, które pokazywały ręczne fałszowanie kart wyborczych. Na te działania zareagował nawet ostatni komunistyczny przywódca ZSRR. Co samo w sobie jest dosyć zabawne, ale również znamienne.

 

„Uważam, że władze mogą podjąć tylko jedną decyzję: anulować wyniki wyborów i zorganizować nowe” - powiedział cytowany przez agencję Interfax były przywódca ZSRR.”Z każdym dniem coraz więcej Rosjan nie wierzy, że ogłoszone wyniki wyborów są uczciwe. Według mnie ignorowanie opinii publicznej dyskredytuje władze i destabilizuje sytuację” - powiedział Gorbaczow. Uważa on również, że władze powinny przyznać, że doszło do wielu fałszerstw i manipulacji i że rezultaty nie odzwierciedlają woli wyborców.


Opozycja w internecie wzywa do protestów przeciwko wygranej partii Jedna Rosja premiera Władimira Putina. Władze Rosji już wysyłają tysiące policjantów i żołnierzy pojawiło się dziś na ulicach Moskwy po demonstracjach opozycji przeciwko wynikom niedzielnych wyborów do parlamentu. Latające nad Moskwą helikoptery Associated Press nazwał „pokazem siły”. Opozycja zarzuciła władzom fałszerstwa wyborcze. W poniedziałek i we wtorek na ulicach Moskwy przeciwko oszustwom nad urną wyborczą demonstrowały tysiące osób. Setki zostały zatrzymane przez policję. Wielu uczestników manifestacji pobito. Niezależny tygodnik „New Times/Nowoje Wremia” podał na swojej stronie internetowej, że decyzję o zamknięciu placu podjął pierwszy zastępca mera stolicy Rosji Piotr Biriukow. Według pisma, na Plac Rewolucji weszli już pracownicy przedsiębiorstwa wodociągowego Moswodokanał, któremu zlecono wykonanie prac remontowych. W najbliższym czasie mają oni ogrodzić plac.


W niedzielnych wyborach do Dumy Państwowej Jedna Rosja, na której czele stoi Putin, a której listę wyborczą otwierał prezydent Dmitrij Miedwiediew, zdobyła 49,3 proc. głosów.


Ł.A/deser.pl/niezalezna.pl/Onet.pl