Według USA do incydentu doszło w czwartek. Zdarzenie zostało zarejestrowane przez załogę amerykańskiego okrętu USS Jason Dunham. Jak dotąd Pentagon nie zdecydował się na opublikowanie wideo.
Departament Obrony USA podał, że amerykański Dunham płynął po Bałtyku w towarzystwie trzech innych okrętów: brytyjskiego, francuskiego i niemieckiego. Jak pisze "Guardian", NATO uważa incydent jako kolejną próbę zastraszenia. - Nie nazywamy tego manewru bezpiecznym ani profesjonalnym. Nazywamy go rutynowym, ale jesteśmy na krawędzi niewygody - powiedziało telewizji CNN źródło w Departamencie Obrony. Rozmówca dodał, że Rosjanie nie zagrozili bezpieczeństwu żadnego z okrętów, ale przelot był "niższy i bliższy" niż dotychczas obserwowano.
CNN dodaje, że Dowództwo Europejskie Stanów Zjednoczonych (EUCOM) zadecydowało, że wszystkie amerykańskie jednostki pływające i powietrzne będą wyposażone w sprzęt rejestrujący wideo. To konsekwencja ostatnich incydentów z udziałem rosyjskich maszyn.
mm/Polskie Radio/wp.pl
