Rosyjskie media przekonują, że ewentualne zwycięstwo Hillary Clinton w amerykańskich wyborach prezydenckich dla Kremla będzie złą wiadomością. Omawiając wczorajszą debatę Rosjanie zwracają uwagę na szerek wypowiedzi kandydatki Demokratów, które w Moskwie nie mogą być dobrze odbierane.
Przykładowo "Gazeta.ru" pisze, że Clinton przedstawiła Rosję jako największe zagrożenie na świecie. Medium dodaje, że kandydatka na prezydenta mówi tak o Rosji zresztą przez całą kampanię wyborczą. Według "Gazety.ru" Clinton jako prezydent nie postawi na "partnerski układ" z Rosją, ale będzie względem Moskwy ostra.
Z kolei telewizja NTV, nie wiedząc już chyba, co o całej sprawie mówić... porównała Donalda Trumpa i Hillary Clinton do Władimira Putina. Według telewizji Amerykanie większą sympatią darzą właśnie rosyjskiego prezydenta, bo zarówno Trump i Clinton są w kraju niepopularni.
ol/wyborcza.pl
