Były szef rosyjskiej dyplomacji Andriej Kozyriew stwierdził w rozmowie z amerykańską stacją MSNBC, że odrzucenie polskiej oferty przekazania Ukrainie myśliwców MIG-19 Władimir Putin odebrał jako słabość Zachodu. Jego zdaniem ta decyzja sprowokowała Kreml do nasilenia bombardowań na Ukrainie.

Rosyjski polityk stwierdził, że odmowa przekazania Ukrainie samolotów „to bardzo zły sygnał wysłany Rosji”.

- „Wiem, że oni odczytują to jako oznakę słabości, jako dowód, że zastraszyli Zachód, w tym Stany Zjednoczone, sugerowaniem użycia broni jądrowej i broni chemicznej”

- podkreślił.

Stwierdził, że w ten sposób Rosja czuje się zachęcona do przekraczania kolejnych granic.

kak/PAP