Członek Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej skrytykował toczącą się na Ukrainie wojnę. "Głosując za uznaniem DNR/LNR, opowiedziałem się za pokojem, a nie za wojną. Rosja ma być tarczą, aby nie bombardowano Donbasu, a nie aby bombardowano Kijów" - napisał na Twitterze Michaił Matwiejew. To nie jedyny rosyjski polityk, który krytykuje decyzję Putina o rozpoczęciu inwazji.

"Uważam, że wojna musi zostać natychmiast przerwana. Głosując za uznaniem DNR/LNR, opowiedziałem się za pokojem, a nie za wojną. Rosja ma być tarczą, aby nie bombardowano Donbasu, a nie aby bombardowano Kijów" - czytamy we wpisie.

Matwiejew głosował za uznaniem niepodległości Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej.

Wojnę skrytykował także były rosyjski minister sprawy zagranicznych Andriej Kozyriew. Kozyriew był szefem MSZ Rosji w latach 1990-1996.

"Ławrow, słusznie obłożony dziś sankcjami przez USA i UE, był moim zastępcą w latach 90. Kiedyś miał moje plecy. Dziś uważałbym na siebie, gdyby stał za mną" - napisał Kozyriew na Twitterze, zamieszczając także wymowne zdjęcie z Siergiejem Ławrowem. 

jkg/twitter