Wasilij Pieczeń kilka lat temu został bohaterem rosyjskich programów "Wielki Brat" i "Dom-2". Właśnie wtedy, na jego drodze do jego dalszej kariery w telewizji stanęły tabloidowa "Ekspress Gazieta" oraz portal dla homoseksualistów Gay.ru.

Opublikowały one jego fotomontaże w niedwuznacznych pozach i dodały informacje, iż jest on stałym bywalcem klubów często odwiedzanych przez homoseksualistów. Dodano także, że Pieczeń oferuje swoje usługi jako homoprostytutka.

Pieczeń domaga się od gazety i portalu odszkodowania. Jak twierdzi, publikacje nie tylko uniemożliwiły mu znalezienie pracy w telewizji i zniszczyły jego reputację, ale miały też przyczynić się do pogorszenia stanu zdrowia chorej matki, która w zeszłym roku zmarła.

Adwokat poszkodowanego zapewnia, że pomimo ogromnej niechęci do homoseksualistów w Rosji, jego klient nie jest ich przeciwnikiem, a jedynie nie życzy sobie, by wmawiano mu odmienną orientację seksualną. Zdaniem redaktora naczelnego portalu Gay.ru, proces jest sztucznie kreowany pod publiczkę. Pieczeń odpiera te zarzuty. – Proszę się postawić w mojej sytuacji. Czy ktokolwiek mógłby chcieć takiej popularności? - pyta.

 

JaLu/Rz

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »