Nie wiadomo co spowodowało awarię sieci komórkowej, ale jak podaje firma w swoim komunikacie opublikowanym na Facebooku, nie wykluczone, że ktoś zaatakował sieć!
Problem z siecią pojawił się w całej Polsce, działały tylko telefony stacjonarne Orange. Na Facebooku pojawił się komunikat, który brzmi: „Bardzo Was wszystkich przepraszamy - od ok. 22.30 mamy dużą awarię sieci. W całej Polsce występują problemy z dostępem do internetu i sieci komórkowej, normalnie działają jednak telefony stacjonarne. Przez cały czas trwa analiza przyczyn - na ten moment jeszcze ich nie znamy. Pod uwagę bierzemy m.in. celowe ataki. Nad rozwiązaniem problemu pracują nieprzerwanie nasze zespoły kryzysowe. Zrobimy co w naszej mocy, aby do rana przywrócić pełne funkcjonowanie naszych usług. Rozumiemy Wasze zdenerwowanie - jest w pełni uzasadnione. Będziemy informować o zachodzących zmianach”.
Dziś już sieć Orange działa, choć jeszcze nie wszędzie. W niektórych miejscach Polski problemy z połączeniem nadal mogą występować.
Teraz firma szuka przyczyny awarii. Niech spojrzą w stronę Rosji, gdyż nie od dziś wiadomo, że proputinowscy hakerzy mają nas na celowniku.
mm/Super Express
