Putin próbuje destabilizować sytuację na Ukrainie, posuwając się do dywersji. Wybuchają niespodziewanie gazociągi, pożary. Tak jak dziś pod Kijowem, separatyści wysadzili ważny ukraiński gazociąg i zniszczyli tory kolejowe. Mariupol, Wołnowacha czy Bierdansk zostały bez gazu, stanęły elektrociepłownie.
 
Moskwa chce za wszelką cenę uprzykrzyć wojną którą wywołała, życie zwykłym ludziom, cywilom. Chce przez takie dywersje wywrzec nacisk na władzach w Kijowie.
 
Musi jednak pamiętać, że dywersja to broń obosieczna. Sama również posiada na terytorium Federacji Rosyjskiej tysiące kilometrów gazu i ropociągów, które przecież są tak samo łatwopalne jak te, ukraińskie.
 
tag