Być może koncentracja sił przy granicy z Ukrainą służy temu samemu celowi Władimira Putina, jakiemu służy manipulowanie cenami gazu – szybszemu uruchomieniu gazociągu Nord Stream 2. „Niezawisimaja Gazieta” wskazuje, że w czasie wtorkowej rozmowy z Joe Bidenem, Władimir Putin wymienił Ukrainę na Nord Stream 2.

We wtorek prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden rozmawiał z prezydentem Rosji Władimirem Putinem na temat Ukrainy i koncentracji rosyjskich wojsk przy jej granicach. Biden miał ostrzec Moskwę, że Stany Zjednoczone wraz z europejskimi sojusznikami odpowiedzą twardymi sankcjami na kolejną agresję przeciwko Ukrainie. Tuż po rozmowie okazało się jednak, że… Kongres USA usunął z budżetu obronnego sankcje wobec Nord Stream 2, rosyjskiego długu państwowego i 35 Rosjan.

Zbieżność „dwóch wydarzeń ważnych dla perspektyw relacji rosyjsko-amerykańskich” zauważa rosyjski dziennik „Niezawisimaja Gazieta”. Gazeta odnotowuje też wypowiedź doradcy Bidena ds. bezpieczeństwa narodowego Jake’a Sullivana. Po wtorkowej rozmowie prezydentów przekazał on, że Biden oświadczył Putinowi, iż „jeśli chce, by gaz płynął przez rurociąg” nie powinien atakować Ukrainy.

- „Faktycznie powiedział on, że Stany Zjednoczone zawarły z Rosją transakcję”

- oceniają tę wypowiedź rosyjscy dziennikarze.

kak/PAP