Wypowiedź ojca Wsiewołoda Czaplina trudno określić inaczej niż szowinistyczną. Duchowny ten otwarcie stwierdza, że „pokojowa misja Rosji na Ukrainie powinna gwarantować jej obywatelom prawo do samostanowienia i ścisłych relacji z innymi narodami historycznej Rusi”. - Jeszcze w 1995 roku Światowy Rosyjski Sobór Narodowy jasno wskazywał, że naród rosyjski jest narodem podzielonym, i że ma on prawo być zjednoczonym w jednym ciele państwowym. Taka jest podstawa prawa międzynarodowego – mówił o. Czaplin. A te jego słowa oznaczają, ni mniej ni więcej, tylko uznanie, że Rosja ma prawo oderwać część Ukrainy i przyłączyć ją do siebie.

A dalej ojciec Czaplin uznaje, że za ewentualny przelew krwi odpowiadać będą wyłącznie ci, któzy się będą bronić. - Jednocześnie mamy nadzieję, że misja rosyjskich wojsk nie napotka odpowiedzi – podkreślał. - Nikt nie chce przelewu krwi – dodał.

Rosyjski duchowny uzupełnił, że Rosja powinna bronić chrześcijan, którzy nie chcą mieć nic wspólnego z protestancko-katolickim czy laickim Zachodem i gwarantować im życie w cywilizacji prawosławnej.

TPT/Religare.ru