Pomysł potępienia polskiej uchwały zgłosiła Nacjonalistyczna Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji Władimira Żyrinowskiego. Wiceprzewodniczący Dumy, Oleg Morozow polecił Komisji Spraw Zagranicznych przygotowanie projektu takiej rezolucji. Duma prawdopodobnie zajmie się nim 25 września.
Morozow ocenił, że „ostatnio pojawiła się moda na historyczne kłamstwa mające dogodzić politycznej koniunkturze”. Według Morozowa, uchwała Sejmu to „taniec na kościach tych Polaków, którzy razem z milionami Rosjan, Ukraińców, Białorusinów, Żydów i innych Europejczyków oddali życie w walce z faszyzmem”.
Lider Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej Giennadij Ziuganow uznał polską uchwałę za prowokację. Stwierdził, że przyjęto ją, by „wybielić własną politykę, która sprzyjała ekspansji Hitlera i rozpętywaniu wojny”. - Gdyby nie Armia Czerwona, to współcześni Polacy byliby służącymi i prostytutkami u Aryjczyków – ocenił z kolei Siergiej Markow z kierowanej przez Putina partii Jedna Rosja.
Sejmowa uchwała dotycząca sowieckiej agresji 17 września 1939 r. została przyjęta przez aklamację. W dokumencie znalazły się zapisy, że paktem Ribbentrop-Mołotow Niemcy i Rosja dokonały czwartego rozbioru Polski. Zbrodnię na polskich oficerach w Katyniu określono mianem zbrodni wojennej, która ma „znamiona ludobójstwa”. O sformułowanie „ludobójstwo” PiS i PO spierały się kilka dni.
MM/Rzeczpospolita
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

